poniedziałek, 23 lutego 2015

Sama już nie wiem, czego tak naprawdę pragnę. Zniknąć? To zbyt banalne. Na pewno nie chciałabym być tą samą dziewczyną, co jestem teraz. Zostać sam na sam z morzem, iść piaskiem przed siebie i być sam na sam z morzem. Ostatnio nie lubię myśleć, szukam jakichś "ale" i nie wiem co z nimi robić. Za dużo zastanawiania się, za dużo tych "ale" a za mało "na pewno". Może jednak lepiej by było zniknąć.

poniedziałek, 2 lutego 2015

Czy można oszaleć z miłości? Chyba należę do tych wyjątków, które zbzikowały. Każdy krok(Twój) burzy moje życie, które z dnia na dzień układam na nowo jak puzzle. Każde Twoje słowo choć piękne-rani. Oszalałam, a może to szatan? Może to on w pewnych chwilach przychodzi do mnie i powtarza : Odejdź, z Ciebie nic już nie będzie. Każdego dnia przeżywam rozterkę, każdego dnia jest coraz gorzej, a w mojej głowie siedzi zakorzeniona myśl o odejściu. Każde złe słowo, ruch, boli niczym kolce wbijane w skórę. Myśl o odejściu wzmaga się z dnia na dzień, a przecież...nie chcę odejść. To przychodzi niczym burza, nagły piorun, nagły grzmot i...nie ma mnie.  A co by po mnie pozostało? Cztery ściany w fioletowym odcieniu i czarny, szukający mnie każdego dnia kot. Boję się, boję się, że zbzikuje całkiem.

piątek, 26 września 2014

uncertain ground

Czasem całkiem przypadkowo spotykamy w życiu ludzi, którzy na zawsze zmieniają cały bieg wydarzeń.

A może to tam- na górze zostało przesądzone? Jeden człowiek, zwyczajna kupa mięsa, z masą zalet, wad, talentów(z duszą). Zjawia się ni stąd ni zowąd i zaburza nasze dotychczasowe życie, nasz sposób myślenia, tok rozumowania, sposób postępowania. Byłeś samotny-masz przyjaciela. Byłeś smutny-na nowo odzyskałeś radość. Byłeś ateistą-uwierzyłeś w Boga. Byłeś za aborcją-bronisz życia. Byłaś nieśmiała-jesteś dziwką. Jak wiele może zmienić jedna osoba? Jak to się dzieje, że może obrócić życie do góry nogami? Czasem spotykamy nie tych ludzi co trzeba. Czy to Bóg wpisał ich w nasze życie? Czy oni musieli wkroczyć z butami w nasze życie i je zmienić? Dopada mnie nieraz myśl "Czemu się taka stałam? Przecież nie chciałam taka być, nigdy taka nie byłam, nie tego chciałam." Ktoś ze swoimi brudnymi buciorami pozostawił niezmywalny ślad, który mimo że blednie, to wciąż jest i daje o sobie znać-czasem w bolesny sposób. Są chwile... no właśnie są chwile w których wątpię we wszystko. Nawet w dobrych ludzi...

poniedziałek, 1 września 2014

Hope


 Miłość i jej odmiany...
Czuć miłość, a nie być jej oddanym

Dwie złączone dusze, dwa złączone ciała, ciszy szept, spojrzenia warte wszystkich gwiazd na niebie.
Być oddanym miłości, wielbić tę miłość, szanować tę miłość.
Kochać, ale nie czuć się kochanym

Poczuć raz prawdziwą miłość i choć więcej jej się nie doznaje, mieć nadzieję...że ona jest, bo dobrze wiesz, że ona jest. Gdy przeżyje się ją raz, nadzieja o niej nigdy nie minie.

niedziela, 31 sierpnia 2014

isolation


Czy miłość może przetrwać rozłąkę?

Budzę się, przede mną stoisz Ty, kładziesz się obok mnie, łapiesz mnie za rękę i z uśmiechem witasz mnie swoim "Dzień Dobry kochanie". Uwielbiam te poranki. Schodzimy na kawę, rozmawiamy, śmiejemy się, spędzamy razem każdy wolny czas, nigdzie się nie spieszymy. Przytulam się mocno do Ciebie i mogę tak przez całe życie, w tych ramionach znajduję ukojenie.


Jest moim przyjacielem, a jednocześnie największą miłością, sam Bóg zesłał mi go z nieba. Gdy płaczę-ociera mi łzy, gdy się śmieję, wiem, że wtedy kocha mnie najbardziej. Jest przy każdym moim potknięciu i wzniesieniu się na szczyt, oboje uczymy się życia i naprawiamy błędy. Nie odstępujemy siebie na krok. Każda chwila rozstania jest dla nas trudna, tęsknimy, lecz po krótkim czasie znów się spotykamy.


Wiem, że wkrótce odejdziesz. Na myśl o tym, wylewam potok łez. Lecz jesteś teraz tutaj, przytulasz mnie, oddychamy tym samym powietrzem, siedzimy pod tym samym niebem, tym samym słońcem, a ja cieszę się chwilą obecną, a w głowie nie daje mi spokoju jedna myśl: Czy miłość może przetrwać rozłąkę? 

wtorek, 6 maja 2014

ulotnie


pamiętasz, pytałam Cię o ludzi, jacy są.
i wszystko mi niby napisałeś. nie wspomniałeś jednak o najważniejszym.
jacy nie są.
bo być, to potrafią na sposobów różnych sto.