piątek, 26 września 2014

uncertain ground

Czasem całkiem przypadkowo spotykamy w życiu ludzi, którzy na zawsze zmieniają cały bieg wydarzeń.

A może to tam- na górze zostało przesądzone? Jeden człowiek, zwyczajna kupa mięsa, z masą zalet, wad, talentów(z duszą). Zjawia się ni stąd ni zowąd i zaburza nasze dotychczasowe życie, nasz sposób myślenia, tok rozumowania, sposób postępowania. Byłeś samotny-masz przyjaciela. Byłeś smutny-na nowo odzyskałeś radość. Byłeś ateistą-uwierzyłeś w Boga. Byłeś za aborcją-bronisz życia. Byłaś nieśmiała-jesteś dziwką. Jak wiele może zmienić jedna osoba? Jak to się dzieje, że może obrócić życie do góry nogami? Czasem spotykamy nie tych ludzi co trzeba. Czy to Bóg wpisał ich w nasze życie? Czy oni musieli wkroczyć z butami w nasze życie i je zmienić? Dopada mnie nieraz myśl "Czemu się taka stałam? Przecież nie chciałam taka być, nigdy taka nie byłam, nie tego chciałam." Ktoś ze swoimi brudnymi buciorami pozostawił niezmywalny ślad, który mimo że blednie, to wciąż jest i daje o sobie znać-czasem w bolesny sposób. Są chwile... no właśnie są chwile w których wątpię we wszystko. Nawet w dobrych ludzi...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz